Stanisław Krajewski
Czy nauka zastąpi religię?
Opis zjawisk pozostawiamy naukom, ale ich wartości i znaczeniu dla nas nauka nie ma nic do powiedzenia. Mówiąc, że nauka zastąpiła religię, mówimy jednocześnie, że dla religii pozostaje miejsce w innej sferze dyskursu. Choć nauka zdominowała współczesną cywilizację materialną, to przy okazji przyniosła wątpliwe skutki w postaci ideologii scjentyzmu. Siłą scjentyzmu jest to, że propagowany przezeń redukcjonizm przyniósł wiele olbrzymich sukcesów. Jego najnowszy etap to ideologia sztucznej inteligencji. Wedle ideologii skrajnego neopitagoreizmu świat jest zredukowany do tego procesów informatycznych.
Istnieją też próby zaprzęgnięcia wiarygodności, jaką ma nauka, do podbudowania autorytetu religii, ale są one chybione. Nadużywany jest też argument z twierdzenia Gödla, który wedle niektórych ma być niemal matematycznym dowodem istnienia duszy, ale to twierdzenie pokazuje faktycznie pewne ograniczenia pozytywizmu i redukcjonizmu.
Nauka nowożytna zakłada, że całość świata jest jej dostępna. Nauka ujmuje wszystko jako obiekt, jako to. Tymczasem w świecie, tzn. w świecie naszego doświadczenia są też obecności, które określamy jako ja, ty, my, wy. Pojęcie doświadczenia ma znacznie szerszy zakres niż ten, który wyznaczają zjawiska uznane za doświadczenie przez nauki przyrodnicze i wzorujące się na nich nauki społeczne. Dlatego nauka i religia nie muszą pozostawać w konflikcie.
<< powrót
|